wtorek, 10 stycznia 2012

Jak przetrwać miesiączkę z podniesioną głową?

Boli, irytuje, przeszkadza
Menstruacja nas irytuje! Sprawia, że czujemy się opuchnięte, obolałe i nieatrakcyjne. Niektóre z nas wręcz omdlewają z bólu. Dochodzimy do wniosku, że to niesprawiedliwe, że tylko my, kobiety, doświadczamy tego "okropieństwa", podczas którego społeczeństwo daje nam przyzwolenie, aby być "niedysponowane", ale przyjęło się nie mówić o tym głośno. W telewizji pokazuje się niebieski płyn zamiast krwi, a kobieta faszeruje się proszkami przeciwbólowymi, aby nie pokazać po sobie żadnej zmiany.

Poczuć się jak Czerwona Królowa
Czy tak musi być? Nie od dziś kobiety doświadczają menstruacji i jakoś sobie z nią radzą. Miesiączka jest przecież świadectwem zdrowia, młodości i płodności. Niektóre kobiety celebrują ją na swój sposób. Dzięki rozmowom z nimi odkryłam, że istnieje wiele łatwych i bardzo efektywnych sposobów na ukojenie bólu, przełamanie niechęci i kulturowego tabu. Potrafimy wykazać się sporą kreatywnością w tworzeniu menstruacyjnych rytuałów.

Wyrzuć stare majtki
Stwórzmy swój menstruacyjny kod - będziemy mogły wymieniać porozumiewawcze spojrzenia nie tylko ze znajomymi kobietami. Uszminkujmy na czerwono usta, pomalujmy na ten kolor paznokcie. Taki akcent pomoże nam stopniowo zamienić wstyd na pewność siebie. Warto też pozbyć się dyżurnych, miesiączkowych fig i założyć ładną, czerwoną bieliznę - skoro czujemy się wówczas mało atrakcyjne, nie musimy pogarszać tego stanu zakładając najbrzydsze majtki świata. Jeśli same nie chcemy oglądać siebie w lustrze w tych babcinych gaciach, nic dziwnego, że nie rozumiemy jak ludzie potrafią uprawiać seks w czasie okresu. A potrafią! Często to w głowie kobiety leży przeświadczenie, że mężczyzna brzydzi się tą krwią.

Ciepło, cieplej, termofor
Ciepło przynosi ulgę i rozluźnienie. Ciepła, relaksująca kąpiel (najlepiej taka, jak w tytule książki o miesiączce "Weź kąpiel w płatkach róż"*) pomoże ukoić ból. Dobrym pomysłem jest kupić sobie ładny, czerwony termofor i trzymać go szafce przy łóżku. Mile widziane są wszystkie niestandardowe rozwiązania. Latem można wygrzewać plecy na plaży, zimą natomiast, tym które są zmotoryzowane, proponuję włączyć podgrzewane siedzenia w samochodzie. Warto spróbować wszystkiego, co przyjdzie nam do głowy i jest łatwo dostępne. Pamiętacie tzw. poduszki elektryczne z dawnych lat? Jak byłam mała grzałam sobie nimi stopy lub plecy, a podejrzewam, że niejednej kobiecie pomogły dzielnie przetrwać pierwszy dzień miesiączki.

Rozluźnij mięśnie - joga i inne ćwiczenia
Profesjonalna instruktorka/instruktor na początku każdych zajęć jogi zapyta, która z Was ma miesiączkę i przygotuje specjalny zestaw ćwiczeń. Dzięki temu można nie tylko dobrze się rozluźnić, ale również nauczyć się otwarcie przyznawać do faktu posiadania miesiączki. Tak miesiączki, nie tych, wstydliwych, przeklętych dni. Wiele kobiet przyznaje, że odkąd zaczęło chodzić na jogę zapomniało o tabletkach przeciwbólowych i rozkurczowych. Warto spróbować, nawet jeśli wydaje Ci się, że joga jest nudna. Rozluźnienie i odciążenie wątroby jest warte zaryzykowania tej chwilowej "nudy".

Nie znoszę podpasek

Istnieją co najmniej dwie alternatywy dla podpasek i tamponów: flanelowe podpaski oraz kubeczek menstruacyjny (mooncup, softcup). Obie dostępne on-line, są higieniczne i ekologiczne - przestajemy produkować kilogramy odpadów i czuć nieprzyjemny zapach. Flanelowe wkładki są śliczne, łatwe w użyciu i można je prać. Kubeczek natomiast, na początku może sprawiać małe trudności z aplikacją, ale kiedy już nauczymy się go poprawnie go używać (przyda się żel intymny, wazelina lub oliwka), z radością powitamy nowy wymiar menstruacji. Poczujemy się niezwykle czyste i świeże oraz zaczniemy chodzić w ulubionych ubraniach bez obaw, że coś nam przecieknie. To jak odkrycie klucza do Tajemniczego Ogrodu, który do tej pory był dla nas niedostępny.

Czytać, oglądać, afirmować

Poznałyśmy kilka wskazówek jak radzić sobie ze zmorą miesiączki, czas je wypróbować! Polecam też oddać się lekturom, obejrzeć kilka filmów dokumentalnych i fabularnych poświęconych temu zagadnieniu. Historia kobiecego krwawienia jest fascynująca, a dzielenie się spostrzeżeniami z przyjaciółkami - niezwykle kojące.

2 komentarze:

  1. gorąca kąpiel? to chyba przy okresie zabronione.. można się wykrwawić nawet. każdy lekarz to powie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tam nie pisze GORĄCA tylko CIEPŁA, a to różnica...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo wam dziękuję za każdy komentarz ! :*

Staram się odwiedzać i komentować wasze blogi :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog zaobserwuj go, jeśli spodoba mi się Twój, również zaobserwuję . ;)